Idę w jesień
Czy nie widać? Idę w jesień,
liść za liściem z drzewa spada.
Czas tak pędzi, rwie do przodu
- już jest środek listopada.

Trochę szkoda lat minionych,
lecz nie będę się zamartwiać,
przecież lekko mi nie było,
los niejeden raz zawarczał,

zgniótł skutecznie marzeń roje,
zaufaniem nie obdarzył,
ale najważniejsze jest to,
że na zawsze pozostawił

zachwyt, czułość, pochylenie
nad okruchem pięknej chwili,
w słońce wspiąć się mi pozwolił,
ciepło w słowa wiersza wyryć.

17.11.2018 r.

Czytany: 57 razy

R E K L A M A

=>