Ona.




Wydaje się, że nie idzie...
Jak nimfa
nad powierzchnią
ścieżki płynie...
Urodą zachwyca,
przyćmiewając urok jesieni.
Czy spojrzy na mnie?
Czy tylko minie?
Przechodnie zatrzymują się
pięknem zdumieni!

Lecz skrzyżowały się
błyszcząc
nam spojrzenia...
Odczytałem w jej wzroku
nieme zainteresowanie...
Park jak magią dotknięty,
w wiosenny się zmienia!
Usiądź przy mnie na chwilę...
kochanie!

Tak jedna chwila,
życie trwale odmienia...
Bo chociaż
wiele już lat
przeminęło...
Dostarcza wciąż sercu
gorącego uniesienia!
Wtedy właśnie
szalone uczucie
w nas
ożyło.


Oskar Wizard


Czytany: 71 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: