Jesienią...


jesienią
liście opadają
jak z ramion
balast lat minionych
swoim dywanem
przypominają
zapomniane
niespełnione sny
wiatr
smętnym zawodzeniem
wzbudza w sercu
nostalgiczny
puls
że mogło być inaczej
zwłaszcza
pośród wiosennej beztroski
tak szybko zmierzch zapada
marzną ci dłonie
chłód wieczoru
gasi uśmiech
a ja wciąż czekam
abyś trafiła
do mojego ciepłego
przyjaznego domu

Oskar Wizard

Czytany: 81 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: