Zwinięty w jeżowy kłębek


Zwinięty w kłębek kopnięty w słabiznę
Butem ambicji kolce nastroszyłem
W bólu milczałem a nie głośno wyłem
Sapałem tylko lecz wcale nie gryzłem

Więc w hibernacji tkwię tak od niedawna
Zwinięty w kulkę kolce nastroszone
Bo samotnością jestem porażony
Stacje życiowe dawniej były barwne

Wzrok słabowity płuca na bezdechu
Człowiek bezbronny w swej kolczastej zbroi
Gdyż egoizmu się ludzkiego boi
Każdy zajęty pychą a nie grzechem

Czytany: 78 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: