Halloween.




Znów wyjdą z ziemi,
tocząc krwawą pianę z pyska.
Zamknijmy drzwi i okna wszystkie!
Już widzę jak ukąszona szyja
czerwienią tryska!
Wilcze odgłosy
są całkiem bliskie.

Będą nas ścigać duchy i demony.
Nad miastem krąży kościany smok...
Przechodzień biegnie gdzieś przerażony.
Błyszczy upiorny księżyc
i straszy mrok!

Na końcu nadejdą
najstraszniejsze stworzenia.
Każdy jak gremlin jest mikrusem.
Nagle przerażenie
w szeroki uśmiech się zmienia!
,,Cukierek albo poczęstujemy psikusem!".


Oskar Wizard





Czytany: 78 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: