Całował róż niebo


Całował róż niebo
gdy świt światło wnosił
na usta kładł uśmiech
chcąc mrok nocy spłoszyć

przybywał z wymiaru
nadziei bezbrzeżnej
gdzie nie ma pośpiechu
zaufania werbel

roznosi myśl dobrą
na skrzydłach Anioła
po rzeczywistości
- dnia nowego polach

w takiej chwili czułość
spływa w słów strumienie
by raz jeszcze pomóc
dar kolorów przenieść

słońce w nas zapalić
optymizmem ogrzać
ustalić najlepszy
do przejścia dnia - program

09.10.2018 r.

Czytany: 115 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: