Maszyna


Maszyna

Program zaklęty w maszynie
Pętlę kolejną zamyka
Jej ślad w codzienności ginie
I szybko z pamięci znika

Program do walki i pracy
W maszynie co sama się tworzy
Kod zapisany na tacy
Co dzieli, dodaje i mnoży

Liczy, rysuje i czyści
Pamięta i porównuje
To co mu czasem się przyśni
Z tym co już widzi i czuje

Maszyna co sama się bada
I bada wszystko dookoła
Plany programu układa
Co nowe ma światy budować

Wszystko próbuje oznaczyć
Do granic świata dociera
A to co da się zobaczyć
Filmuje fotokamera

Maszynie skrzydło wyrośnie
Przykucnie na skraju dachu
I do wyskoku ją popchnie
Ciekawość większa od strachu

Nic jej zatrzymać nie zdoła
Aż nie odegra swej roli
Bo ktoś ją do pracy powołał
I tylko on ją wyzwoli

Tam dotrze gdzie wzrok nie sięga
Odcięty ciężarem powiek
Słabej maszyny potęga
Bo ta maszyna to człowiek

Zanim więc rękę podniesiesz
Rękę nawykłą do bicia
Zastanów się chociaż przez chwilę
Nad lekką kruchością życia

(c) Kmicitz 2018

Czytany: 74 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: