Senne marzenia?


Gdyś synem Hubalczyka
To marzeń nie masz sennych
Choć w kościach mnie nie strzyka
Nie zawsze jest przyjemnie

Tym niemniej kocham panie
Lecz w wieku poborowym
Aż do obłędu granic
Więc szkoda wciąż się chować

Za warsztatowe krzaki
Brać każdą jak podleci
Nie cofać się okrakiem
W mrozie nie zrobisz dzieci

Jak śpisz w stanie alarmu
Wietrzysko w (duszę) dmucha
Z jedzeniem jest też marnie
Gdzieś się zapodział kucharz

Wnet zabrzmi ranna trąbka
Już pora na na wstawanie
Pogryzę suchą kromkę
Być może dojrzę łanię

Czytany: 97 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: