&quote;Z prochu powstałeś. Tren XIV&quote;
Z prochu powstałeś. Tren XIV

Utulona tajemnicą przemijania
ku niebu moje oczy wznoszę.
Bój srogi z szatanem wygrywamy.
O siłę, wytrwałość chcę dziś prosić.

Modliłeś się, żebym żyła
po moim wypadku ponad ćwierć wieku temu
i choć nie zawsze miałam siłę krzyż dźwigać,
Ty mi śpieszyłeś z pokorną podpowiedzią.

Dałeś mi tak dużo i tak mało.
Teraz na wagi sądu szalach
Twoje dobre uczynki i grzechy pozostały,
lecz miłość musi przeważyć.

?Chlubo Ty moja? ? mówiłeś kiedyś
po rekolekcjach i Światowych Dniach Młodzieży
moich. Trzeba wspaniale życie przeżyć,
gdy raz odważyło się Bogu uwierzyć.
                                          
                                              Śr. 15.11.2017 12:04
                                              jadalnia przy stole



Czytany: 73 razy

R E K L A M A

=>