&quote;Z nadzieją mimo wszystko&quote;
Z nadzieją mimo wszystko. Tren XII

Krótko kapały łzy.
Zakończyłeś już swą pielgrzymkę.
Ja mam wciąż naprzód iść,
bo kochać znaczy istnieć.

Śmierć przychodzi po łup,
choć czasem ktoś się jej jeszcze wymyka,
lecz ona i tak rozpanoszy swój bój.
Gra cicho uściśnięcia przez nią muzyka.

Ile jeszcze razy
powita nas tańcem z sobą?
Tyle ma się jeszcze wydarzyć.
Panie, dodaj siły moim nogom.

Choć zakończyłeś swą pielgrzymkę
wujku zasłużony, wspaniały,
ja mam iść przed siebie i nie milczeć
o niewiędnącym wieńcu chwały.

                                           Śr. 15.11.2017 12:28
                                           pokój komputerowy przy biurku


Czytany: 111 razy

R E K L A M A

=>