Dźwig


Idzie Bóg, starszy, cięższy od Mojżesza.
Zgarbiony najniżej, pod ziemię się schował.
Przywalonego na dobre złożami nie do przebicia
Może znać początek świata.

Kładziesz się na Jego suche plecy.
Chcesz być niesiony na brzeg,
Gdzie wyrośniesz drzewem nad strumieniem,
Gdzie szczęście dmie, kędy chcesz.

Lituj się! Podźwignij Go, weź jak dziecko na barana.
Potrzebuje twojego czasu, pragnie
Wietrzyć własne istnienie.

Czytany: 114 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: