Odkrywca


Witaj dwunożna istoto
Co w niebo zaglądasz ciekawie
I szpiegów swych w pustkę wysyłasz

To ta co po srebro i złoto
Dzielnych żeglarzy na morze
Nieznane wyciąga cię siła

Okręt twój na kotwicy
Gotowy na podróż czeka
Załoga się żegna z bliskimi

A rząd latarni jak zniczy
cmentarnych szpaler oświetla
Drogę niepewną przed nimi

Ruszaj więc śmiało przed siebie
Z pomyślnym wiatrem słonecznym
I nieśmiertelną nadzieją

I zostaw swój ślad na niebie
Tej garstce co w sukces twój wierzą
I tym co z ciebie się śmieją



(c) Kmicitz 2018

Czytany: 64 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: