"Słoneczny szlak pątnika"


Słoneczny szlak pątnika
Ten wiersz dedykuję Piotrkowi Dejnece,
Śp. dziadziusiowi Teosiowi i wujkowi o. Józkowi
Kowalikowi OMI

Lampy płoną jak płoną jak pochodnie
i przepasane są biodra pielgrzyma,
aby co dzień zło zwyciężać dobrem
i stawać w boju o skarb największy ? miłość.

Kwiat otwiera płatki w słonecznym,
złocistym blasku zanurzony,
podlany strumieniem wody przeźroczystej.
Jakże podobny do niego człowiek!

Byt ludzki skąpany w słońca świetle,
którymi promieniami oświetla życie
Przedwiecznego łaska, by dorastał
do świętości wśród szlaków pyłem pokrytych.

Człowiek otwierany światłem łaski,
skąpany w niej po szyję chce płynąć
w morzu miłości, choć nie zawsze
przy brzegu ten sam nurt go odbija.

                                     Ndz. 18.10.2015 11:26
                                     mój pokój obok łózka




Czytany: 85 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: