Miłosne peregrynacje


Po co mnie męczysz znajdź sobie fankę
Albo też inną słodką bogdankę
Bo chłopy stale są nawaleni
Kobietę widzą tylko na ziemi

Jak leży w trawie w zmiętej spódnicy
Więc po co będziesz się mną zachwycać
Znajdź sobie muzę ha zjawiskową
Co pióro dzierży i płonie głowa

Ochów i achów zawsze pożąda
I nic nie robi i nie posprząta
Tylko dystychy codziennie płodzi
Zamiast maluszka może urodzić

Chyba też pantum lub vilanelle
Śpi co dzień długo no a w niedziele
Każe śniadanka sobie podawać
Nie zna zapachu zwyczajnej trawy

Konie jej śmierdzą i gryzie mrówka
Boi się że ją pobodzie krówka
Trend dzisiaj taki że sztuka wielka
Wykpić faceta bo i butelka

Bywa ozdobą dłoni mężczyzny
I nie rajcuje ją też siwizna
Bo jest gotowa wciąż stroić fochy
A przy poezji miłosnej szlochać

Czytany: 61 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: