Ataman tatarski


Mam przodka atamana
Rodem spod Jarosławia
Tatarzyn ze mnie dziki
To wcale nie jest mania

Nie znoszę rozstań nagłych
Furkoczą spódnicami
Z początku są układne
O skórze jak aksamit

A potem pstro im w głowach
Za głodne są wrażenia
Tatarskie miotam gromy
I mówię do widzenia

Czytany: 171 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: