Płomniene róże


Och te róże, płomieniem kwitnące
Tak dojrzałe soczystą czerwienią
Otulone raz deszczem raz słońcem
Może dadzą promyczek nadziei

Pragnę dzisiaj zachwycać się nimi
Wypalony pożogą pustyni
Nie powinnaś już niczym się dziwić
Nastrój smutku być może przeminie

Chcę zatracić się w twej fotografii
Takich doznań nie miewam codziennie.
Kryształ wina niech błyszczy w karafce
Chcę smakować ten trunek namiętnie

Jesteś żarem w dywanie ogrodów
Płatkiem róży skropionym nadzieją
Jak spragniony wędrowiec chce wody
Tak się serce do róży mej śmieje

Czytany: 198 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: