Wieczność.



Nie wiem dokładnie,
czym jest wieczność?
Ale zamierzam
z niej skorzystać.
Może to słoneczna wyspa,
na której panuje radość?
W tym życiu nie ma nikogo,
kogo mógłbym dopytać.

Bo każdy inaczej
Raj wyobraża sobie.
Jedni rozkoszną krainę
pełną miłości...
Dookoła zwierzątka,
zieleń,
na niebie słońce
ku ozdobie...
Inni miejsce
poświęcone
pogodnej pracowitości.

Ile ta wieczność
lat w sobie mieści?
Będziemy tam wszyscy,
czy będzie nas niewielu?
I czy z tej Ziemi
dostaniemy tam
jakieś wieści?
Za wiele lat
sami się przekonamy,
Przyjacielu.


Oskar Wizard


Czytany: 91 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: