Na odległość szeptu.



trącamy wzajemnie
sny niespokojne
w zapachu ciała
odnajdując
odkupienie
niespełnionych marzeń
a przecież
nawet gwiazdy
mogłyby nam pozazdrościć
namiętności
która budzi się
gdy ty i ja
jesteśmy
na odległość szeptu

spójrz mi w oczy
tak głęboko
jak tylko pragniesz
urokiem spętaj duszę
obudź serce
przecież jest wiosna
przyroda się budzi
ja też pragnę zbudzić się
do szaleństwa
w twoich ramionach

bo tylko ty
potrafisz
ukoić moje sny
nabrzmiałe
niedosytem
ciebie



Oskar Wizard


Czytany: 117 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: