...twoja wiosna


u podnóża minus dwa
trzeszczy pod stopami
zalotnie lico szczypie wiatr
jakby czuł miętę przez rumianek

choć lodową czapą
piździ jak w kieleckim
śnieg nie może się stopić
jak miłość co nie chce ciepła

ostatnim azylem nadziei
oczy unoszę w błękit oceanu
słońce na nim radość niesie
ze żródła rezydencji letniej
co plus trzydzieści ma - może więcej

natychmiast w uśmiechu spadnie
jak anioł gorącym ruchem spojrzenia
w sam środek nagich ramion
dla ciebie cudownie zakwitając
aromatycznym kwiatem...2013

Czytany: 86 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: