Nieśmiałość


Zuchwały wiatr, wpadłszy do zieleńca
Łagodnie porusza winobluszcz zasłony.
Ledwie wygina źdźbła onieśmielony
Spokojem i urodą tego miejsca.

Skryty przed oczami miejskiej esplanady,
Czy to w Warszawie czy to w Luksemburgu,
W zieleni drzew, na piersiach pagórków,
Usypia echo zbudzonej gdzieś wrzawy.

Kręta droga odcięta burzy gromkim echem
Oddalona od tej drugiej drogi w górach
Nie zbija mnie z tropu jak bliskość, która
Jest westchnieniem, jest jednym oddechem.

Czytany: 144 razy

R E K L A M A

Inne wiersze tego autora...
Znaleziono łącznie : 9

piotrus_pan - Cisza
piotrus_pan - Haiku
piotrus_pan - Haiku
piotrus_pan - Haiku z okazji dnia kobiet
piotrus_pan - Il nome della rosa
piotrus_pan - Julia
piotrus_pan - Nieśmiałość
piotrus_pan - Szermierka
piotrus_pan - Window shopping