Produkcyjniak


Kiedy kobiety na traktorze
Który pyrkocząc jak najęty
Sunęły szparko w łanach zboża
Wręcz ignorując cne lamenty

Menów sflaczałych na budowach
Normami pracy aż dobitych
Dokonywała się odnowa
Gdy chłop nierzadko bywał spity

Szalone lata pięćdziesiąte
Wrednej tubalnej propagandy
Baba do garów lub do kąta
Jak młynek słychać było mantrę

Czytany: 70 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: