Zakręt strumienia czasu.



różom
nie wyrywam kolców
może mnie kiedyś
nimi obronią

omijam też wiatr
ma wiele
do zrobienia
dobrego i złego
bez zbędnej zachęty

patrząc na wierzby
popadam w zamyślenie
nad zakurzonym fortepianem
który od dawna milczy
a może nawet
płacze
jak one

w zakręcie strumienia
poszukuję
znaków tajemnych
które zwiastują
nasze kolejne
spotkania

i tylko niebo
niezmiennie
ukrywa
błękit
za żaluzją chmur

i tylko zegar
odmierza
nasz czas
tykając
niecierpliwie

ciekawe
czy coś
wie?


Oskar Wizard


Czytany: 131 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: