Rozbierana randka 


Marzyłem by ją rozebrać, 
chociaż troszeczkę się bałem 
gdy zdjąłem dwie pierwsze suknie 
po prostu się rozpłakałem. 

A gdy się już uporałem 
i leżała rozebrana, 
łzy z oczu ciurkiem leciały, 
a ona się ze mnie śmiała. 

Potrafi wzruszyć dogłębnie,
taka to jest z niej damulka,
i pikanterii też doda
ma ulubiona cebulka.

Mirosław Sokół 
wilkolak1003 

18.01.2018

Czytany: 151 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: