Uparte oślice - pastisz


Od niedawna stwierdzam głośno
Że kobiety są żałosne
Zamieniają się w oślicę
Gromko w swym domostwie rycząc
Są na co dzień pedantkami
Wydziwiają nad wierszami
Poprawiając stylistykę
Gdy sens wiersza im umyka
łuuuuhuuuu... iiihaaaaa...

Kiedy czegoś potrzebują
To się jak aktorki czulą
Przytulając się do mena
Gdy na seks ochoty nie ma
Nie ustają w swym uporze
Są gotowe przejść przez morze
Na piechotę na bosaka
I nie obca im jest draka
łuuuuhuuuu... iiihaaaaa...

Płeć nadobna dominuje
Hegemonię swoją czując
Bierze mężczyzn na choroby
No bo taka dzisiaj moda
Przyjaciółki swoje woła
Gdy nie dzieje się ich wola
Aż swojego w końcu dopnie
Ośli upór ma okropny
łuuuuhuuuu... iiihaaaaa...

Czytany: 101 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: