Słodki Kapturek.(antybaśń)



Był las
urokiem jesiennych barw
zachwycający
dziewczę też było piękne
co leśne maliny
ochoczo zbierało
słodkie jak ona
soczyste jak piersi
nabrzmiałe zapachem poranka
wokoło zajączki kicały
z dziecinną fascynacją spoglądając
na jej śliczne krągłe uda

lecz w lesie jak sami wiecie
są też czarne drapieżne charaktery
wśród jeleni tulących łanie
ptaszków dzióbkami się trącających
był też wilk okrutnik
z ozorkiem do piersi wywieszonym
i czołem podnieceniem nabrzmiałym
spoglądał zza drzew
wzrokiem dzikim pragnieniem znaczonym
oceniał dziewczę
co pożreć chciał

ach te smukłe łydki
smaczniutkie udka
bioderka rozkoszne
brzuszek płaski
bez grama tłuszczyku
na deser piersi
... sam smak
wyskoczył by kły zatopić
i połknąć całą
namiętnie słuchając pisków jej
a dziewczę gdy ciężar basiora
na sobie poczuła
uśmiechnęło się
błyszcząc bielą ząbków
-o Ty niedobry,
o Ty łobuzie,
jednak żeś piękny
... masz całusa w buzię

...

teraz dziewczyna z wilkiem
już razem
las przemierzają
szczęśliwi że się spotkali
i, że...
się ku sobie mają


Oskar Wizard


(13.09.2012)




Czytany: 122 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: