Dotyk gorących ciał.



Noc taka cicha,
spragniona...
Przytul się więc
gorąco do mnie.
A gdy już będziesz
wtulona...
Będę cię kochał
nieprzytomnie!

Wstyd będzie dziś
słowem zapomnianym.
Miód pragnę
z gorącego łona
spijać.
Przekonam,
jak bardzo
jestem zakochanym.
Jak wąż
pożądaniem ciało
będę dotykał.

Utonę pomiędzy piersiami
w szaleństwie.
Pocałunkami okryję
naszą tajemnicę.
Kobiecość zdobędę
w namiętnym męstwie...
Aż Księżyc
nad ranem
pogasi świece!


Oskar Wizard




Czytany: 170 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: