Nieidealny.



Nie jestem idealistą.
Bo też świat
nie jest idealny.
Czasem moje ideały
w kącie przysną.
A mimo to
dzień nadal jest
wspaniały.

Byliśmy na ławce
w parku.
Na tej
o której pisałem
wierszy kilka.
Czuliśmy miłość z krainy czarów.
Rozkoszą łączyła nas
każda chwila.

Od setki wierszy
lepsza chwila bliskości.
Byliśmy naprawdę
w tej cichej kawiarence.
Jakże urocza jest
delikatność czułości.
Lecz zamiast wspominać,
chciałbym więcej.

Wydaje ci się tylko,
że znasz mnie doskonale.
Jest we mnie nadal
serce gorące,
mimo pozornego chłodu.
Lubię wciąż dotknąć to,
co nieznane.
A w tobie wciąż jest
niepoznana słodycz.


Oskar Wizard


Czytany: 119 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: