Opadając przez krawędź miasta.



Sny kolorowe
Nadzieją zielone
Różem zabarwione
Czerwienią zachwycone

Dalekie zbyt i blade
Marzenia senne więc zostawię
Bo Ciebie przy mnie nie ma
Pusta jest Ziemia

Bo jest już koniec roku
Pełen tajemnego uroku
Lecz gdy sen przyjść nie może
Samotność doskwiera troszkę

Rano z radością się spotkamy
Tylko siebie przecież mamy
Koniec roku wspólnymi snami zabarwimy
Gdy się gorąco przytulimy


Oskar Wizard



Czytany: 75 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: