Hotel NK...



Jak meteoryt wpadam 
do wynajętego dawno temu 
i przez przypadek pokoju
w hotelu 
w którym sypiają Anioły 
a Diabeł mówi dobranoc
czasem uczuć i emocji potrzebuję 
lecz częściej 
szukam tu spokoju
tak truskawkowo- różany 
dzień mija 
i zimno- gwiaździsta 
cicha noc

nie mogę zasnąć 
bo chór ćwiczy 
"Miłego Dnia" 
na antresoli
otulony senkami słyszę 
jak sąsiad płacze 
bo znaleźć nie umie 
miłości
adoratorek tłum go pociesza 
tak słodko, 
że chłop wyje już... 
bo go dusza 
jeszcze mocniej boli
tymczasem sąsiadka... 
nie wiem dlaczego 
po cichu 
na strychu 
nowych poetów gości

rano mogę zawsze 
wpaść gdzieś na kawkę 
i ciastko nadziane 
uśmiechem
fotkami z photoshopa 
wierszami z portalu kobieta.pl 
pozachwycać się
lepszy NK hotel 
od Facebooka 
bo tam pachnie 
ekshibicjonizmem 
wszystko
tu chyba nikt 
nie dziwi się, 
że głowę 
mam w chmurach 
i na jawie śnię


Oskar Wizard


Czytany: 89 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: