Między snem a spełnieniem.



cicho tak
że słyszę oddech Twój
spokojnie śpiący
myśli sączą się przez słomkę
jak sok truskawkowy
noc nuci pieśń tęskną
chociaż rytm już konający
znikają gwiazdy perły syreny
i lubieżne trytony

niech zawiruje ostatni raz
senne namiętne marzenie
nim słońca blask roztopi
barwne bukiety północy
i pozostawi ślad na pościeli
by rankiem zyskać natchnienie
to co ze snu zapamiętasz starczy
by dodać dniu cudownej mocy


Oskar Wizard



Czytany: 144 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: