Znów sypie śnieg.


Zima podstępem
drogowców zaskoczyła.
Ślizgają się na chodnikach
przechodnie.
Jakaś pani po schodach się stoczyła…
Mimo to uśmiecha się pogodnie.

Tak trzymaj,
szepczę na przystanku zziębnięty.
Z uśmiechem witam brak autobusu.
Bo mimo wszystko
jestem wniebowzięty!
Czekam na twoich
bukiet całusów.

Wytrzymasz wszystko
jeśli ktoś na ciebie czeka.
Śnieżyce gorącego serca
nie ostudzą.
Pomimo mrozu
chcę nawet śpiewać!
Dla ciebie przetrzymam
zimę najdłuższą!


Oskar Wizard

Czytany: 121 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: