Smutno mi


Smutno mi bardzo. Ekran milczy w dali.
Ciemności głuche w swoim wnętrzu widzę.
Czy byłem śmiały? Wcale się nie wstydzę,
Zorzą promienną niebo malowałem.

Kiedy mgłą siwą już listopad skonał,
Fonia zamilkła jak ten sen złocisty.
Odeszłaś nagle, tak jak śmiało przyszłaś;
Wieczór powoli będzie w smutku konać.

Cóż znaczą wszelkie durne konwenanse,
Kiedy ja grzechu okowy złamałem.
Nie wiem, czy ciebie o tym przekonałem;
Radości doznaj w sylwestrowym tańcu.

Czas zablokował nasz pojazd na szynach,
Sztuczne słoneczko już go nie roztopi.
Twarz moja zniknie w dziejowej pomroce,
Więc piszę – żegnaj, cudowna dziewczyno.

Czytany: 118 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: