Już trzeszczą mrozy.


Świat zamarł
w bolesnym oczekiwaniu.
Noc kroczy w srebrzystej szacie.
Marzenia zziębnięte
w snach pozostaną.
Grudzień się zbliża właśnie.

Śnieg brzemienne chmury
wypełnia zachłannie.
Po kwiatach pozostało
tylko westchnienie.
Zima znienacka
znów nas dopadnie.
Czuć już jej lodowe przytulenie.

Cóż więc dobrego
nadal pozostanie?
Skąd wziąć
na dalsze ni nadziei odrobinę?
Będzie wciąż przyjaźń,
będzie i kochanie.
A zima?
W kierunku wiosny popłynie!


Oskar Wizard

Czytany: 128 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: