Kaznodzieja.


Będąc ślepcem
opisujesz barwy i kolory.
Uwielbiam opowieści
o nadfiolecie i podczerwieni.
Udajesz, że znasz białą magię i czary.
Mówisz, że przyszły los
możesz zmieniać.

Opierasz się na księgach
i pismach dawnych.
Masz zmarłych za świadków,
choć oni milczą.
Prestiż budujesz
na słowach gładkich.
Lecz naturę masz wilczą!

Mówiąc o ubóstwie,
gromadzisz pieniądze.
Śpiewając o miłości,
uczysz nienawiści.
A przecież ciebie
też dopadają żądze!
On zbudował Wszechświat;
potrafisz chociaż kamyk ziścić?


Oskar Wizard


Czytany: 111 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: