Samotność, a nawet dwie.


Samotność swoją cenię.
Ubrana jest w szatę niezależności.
Nikt mi nie mówi:
zrób to, tamto
albo umyj zęby…
Z własnej woli mycia nadużywam.
Mam prawo mieć
totalny bałagan w mieszkaniu.
Chociaż wolę przesadny porządek.
Mogę marnotrawić czas
na tysiąc sposobów.
Z tej opcji rzadko korzystam,
wolę popracować.
Mam wolny wybór
między schabowym a golonką.
Najczęściej wybieram
obie opcje naraz.
Mogę modlić się bezkarnie
albo hodować nieskromne myśli.
Samotność byłaby idealna,
gdyby nie potrzebowała do życia
drugiej samotności.

Oskar Wizard


Czytany: 177 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: