Tak, to już listopad


Tak, to już listopad

Tak, to już listopad, drzewa gubią liście,
mgły się spowiadają polom o poranku,
niejedno się czoło pochyla w pokorze,
świat zastyga w szarość u podnóża czasu.

Tylko, gdzieś na moment, liściem zakołuje
wiatr przelotny figlarz, pewien swoich racji,
ptakom pióra głaśnie, w pustkę wpadnie echem
i kałuże chłodem na perłowo zaszkli.

Przycicha natura w odpoczynku słusznym,
ale zawsze trzyma dla Ciebie błysk piękna,
spina w całość życie logicznie w rytm serca,
jakby chciała uśmiech ze spokojem zjednać.

Czytany: 197 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: