dwa jabłuszka


spadły nagle dwa jabłuszka
z jednej jabłoneczki
pękły ale stroszą uszka
chcąc się poznać deczko

kiedy już leżały w trawie
każde też schowane
były siebie tak ciekawe
choć zamaskowane

przyszła wtedy ogrodniczka
chcąc połówki złączyć
bo dojrzała cztery liczka
ale dajcie skończyć

każe siebie zachwalało
ćwiartka swą ćwiarteczkę
ale ona zebrać chciała
obie połóweczki

kiedy do czynienia mamy
z rozbieżnością ludzi
albo mamy już omamy
i szkoda się łudzić

albo też komunikacja
grzęźnie pośród liści
nic już więcej nie wypada
tylko wszystko wyśnić

Czytany: 114 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: