Już po pogrzebie



A kiedy jestem wciąż w żałobie
i łuny na cmentarzach zgasły
To jedno tylko wam opowiem
Po prostu we mnie wszystko trzasło

Żałobę miałem dziś podwójną
Dzień śmierci mojej ukochanej
Odejście teścia mej córeczki
Bolesne chociaż przeczuwane

Śpieszmy się kochać odchodzących
Nie znamy dnia ani godziny
Żyjąc wyłącznie na bieżąco
Momentem i adrenaliną

I gromadzeniem rzeczy zbędnych
Doczesną sławą i sukcesem
Pospiechem nieraz tak przeklętym
Karesem ciała tak karesem


Czytany: 109 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: