jeszcze nam barwy nie wyblakły




jeszcze nam barwy nie wyblakły
zieleń dojrzała ciągle cieszy
wiatr gra na strunach traw splątanych
to co zbyt kruche rwie na strzępy

jeszcze się słońca nici przędą
klangor żurawi na nić rozstań
rozbłękitnioną barwą nieba
nawleka czas westchnieniem wsącza

jakąś ukrytą nutę żalu
że coś przemija coś się kończy
dzień wpoić nam się jednak stara
myśl uśmiechniętą by nie zwątpić

w jesienne suknie wielobarwne
rozszeleszczone drzew gałęzie
taniec ulotny zeschłych liści
i deszcz co kroplą każdą szepcze

krajobraz każdej pory roku
ma coś do dania objawienia
zamienia małe rzeczy w wielkie
pochyla głowy w zamyśleniach

Czytany: 170 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: