nie trzeba więcej




chwila czasem wystarczy
nie trzeba wcale więcej
wpłynie przedziwne ciepło
twarz się barwi rumieńcem

z takim darem potrafię
kryzys przetrwać zwątpienia
szarość chłód dni marcowych
na przychylność pozmieniać

chwilą taką być może
czułe ramion objęcie
miłe słowa przysłane
z przyjacielskim uśmiechem

nawet i błysk promienia
gdzieś zza domów ukradkiem
przestrzeń w magię ubierze
w myślach zostawi gwiazdę

wzrasta pod sercem cicho
blaskiem wiosennym dnieje
i przynosi tak ważną
rozświetloną nadzieję

Czytany: 137 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: