Kiedy się do snu słońce kładzie




Kiedy się do snu słońce kładzie
w asyście barw i cichych westchnień
o jedną chwilę chciałoby się
przedłużyć taniec światła jeszcze

o jedną nutę o fantazję
o balsam słów lirycznych znaczeń
o to co czeka pod powieką
gdy spojrzysz na świat swój inaczej

coś pragnień szeptem cię otula
rozzłaca kładzie uśmiech słodki
ogniwem tęsknot wiąże serce
cienie mijając jak przeszkody

mnożą się w myślach ciepłoszepty
skąd nie wiadomo płyną strugą
życzenia w których drzemie siła
spokój głaskany smugą czułą

Czytany: 147 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: