Droga
W drodze jestem już od dawna
Mijam piękne krajobrazy
Nic co widzę w światła barwach
Nie powtarza się dwa razy

Nie pamiętam skąd się wziąłem
Dokąd zmierzam ? Tego nie wiem
Podróżuję czasu kołem
Drogą, której jestem pewien

Nowych ludzi wciąż poznaję
Towarzyszy mej podróży
Zwiedzam chętnie obce kraje
Uśmiech mi za język służy

Świat przemierzam krok za krokiem
Bez biletu, bez bagażu
Przestrzeń nie zmierzoną wzrokiem
Chłonąc ruch i styl obrazów

Lasy, rzeki, łąki, góry
Mając pewność, że się uda
Niewidzialna dłoń natury
W Ziemi rzeźbi tworząc cuda

Człowiek trochę jej przeszkadza
Wojny tocząc bez powodu
Kusi go pozorna władza
Głosząc wyższość swego rodu

Nie słuchajmy ludzi małych
Którzy krzyczą do nas z góry
Cierpliwością swą wygramy
Pracą dla matki natury

(c) Kmicitz 2016

Czytany: 146 razy

R E K L A M A

=>