Mamo
W ciszy szpitalnej na wezwanie
Wciąż zastanawiam się dlaczego
Odeszłaś tak niespodziewanie
I zostawiłaś mnie samego

Nic mnie nie cieszy, smutno wszędzie
Zły świat nie widzi Twego braku
I nadal kręci się w obłędzie
Bez celu, sensu i bez smaku

Jak mam żyć dalej ? Tego nie wiem
Bóg milczy, Jezus patrzy w niebo
Żywię się wciąż codziennym chlebem
I słowem bożym na kamieniu

Może mnie słyszysz matko moja
Stojąc wśród świętych panteonu
Święta Maryja - Twa ostoja
Patrzy tu na nas z nieboskłonu

Ja milcząc modlę się o Ciebie
Żebyś już zmarwień nie zaznała
I ukojenie miała w niebie
Wolna od niesprawności ciała

(c) Kmicitz 2015

Czytany: 87 razy

R E K L A M A

=>