Może to bajka,może nie...


jak kto woli?


na chwilkę zamknęłam oczy
powlokły mnie w biały dzień

widziałam siebie w centrum
widziałam też Ciebie
w północno-wschodniej części

(szatyna łaysiejącego
delikatnie na skroniach
w oddali uśmiechającego się
a tak zapatrzonych oczu w siebie)

nagle nad Tobą pojawiła się lwica
złota w ognistym kole

momentalnie w ogniu stanął wschód

w płomieniu błękitnym
wydobywał się z ziemi
dzieląc ją na dwie części
oddzielając nasz kraj

odpływał powoli jak statek na morzu

w biały dzień widziałam siebie
dalej Ciebie...

...już nie - 2010

Czytany: 68 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: