Nie budź mnie z marzeń...


Wczorajszy dzień
przebrzmiał rytmem
obietnic niespełnionych.
Zbyt wiele oczekiwań
budzi bukiet
szarych rozczarowań.
A przecież czeka jeszcze
wiele chwil dobrych
i wytęsknionych.
Czy się spełnią?
Zależy tylko od naszych zachowań.

Bo wstanie nowy dzień
i światło znów pokona mroki.
I stanie się jasne,
dlaczego samotna dłoń
nie znalazła ciepła.
Na nowo powstaniesz,
radośnie zabrzmią Twoje kroki.
Tak samo
na nowo dostrzeżesz to,
co Cię kiedyś urzekło.

Jeszcze jest noc, zimna,
samotna, zuchwała.
Łapię resztki snu
wraz z sennymi okruchami marzeń.
Nie odbieraj mi resztek nadziei,
która na dnie serca pozostała...
Leżę pod zbyt krótką kołderką,
nie szukam chwilowo wrażeń.


Oskar Wizard


Czytany: 86 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: