Krążąc na orbicie uczuć.


Krążymy jak satelity
wokół siebie.
Unikamy przy tym
odważnego zbliżenia.
Wiele jest tajemnic
na naszym niebie...
Czas jednak chyba trochę
nas odmienia?

Wyjścia awaryjnego
nie potrzebuje odwaga.
Przypomina to skok
na głęboką wodę.
Serce wciąż z rozumem
się zmaga...
Ciało za sercem
podążyć ma ochotę.

Krążymy jak satelity
wokół siebie.
A może to wszystko
polega tylko na krążeniu?
Kiedy Słońce zajaśnieje
na naszym niebie?
Gdy satelity krążyć będą
w przytuleniu?


Oskar Wizard



Czytany: 46 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: