Rozmowa sreca i duszy


O serce kamienne,skrusz że się
i pokaż swą pokorę.
Przestań już grzeszyć,dość już ,
przecież miłość też masz w sobie,
skrusz zło a będziesz szczęśliwe.

Ach tak mówisz mi duszyczko;
Jaka niegodna taka niewdzięczność,
kiedy cierpienie,kiedy zwątpienie
na wskroś przepala mnie.
Wiążą,tłuką w rzekę z mostu wrzucają,
do piwnicy wtącają,miecz okrutny wbijają.
Ja wśród ludzi sierota-biedne.
Chociaż wzywam ...
i tak każdy się wyrywa
i w przepaści złości tonie.
Nikt mnie nie zrozumie,
bo nikt mi nie współczuje.

Wiem ileż smutku,żalu i trwogi
na dnie się kryje.
Rozlej w sobie spokój błogi
i w pociechę zamień je.
Choć złość ludzka łzy wyciska
i daje kielich goryczy
zniesiesz to nie umartwiaj się.
W razie czego cię wspomogę,
wesprę w potrzebie,
gdy smutek cię zrani.

Dziękuję duszyczko moja
jesteś pokarmem moim.
Daję ci siebie,boś ty w dobroci
wyrozumiała.
Chcę naśladować ciebie
tobie się podobać,
bo ty masz życie wieczne.

W każdej chwili,w każdej dobie,
myśleć będę o tobie.
Chcę z radością patrzeć na ciebie.
Bądź dla każdego dobrym sercem,
a pozyskasz cały kraj
i to będzie dla ciebie raj.

Łzy się przesączą,rozpacz zakończy
Kiedy swe serce uniżysz.

Ale chodźmy już w życia nowości
i niech czas będzie szczęśliwy. - 2007


Czytany: 49 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: