tuli pan


tuli pan do serca
swą samiczkę lubą
zarost męski łechcze
czyżby na jej zgubę

kicia ślicznie mruczy
jest już rozpalona
samczyk stroszy uszy
i merda ogonem

mruczando się wzbija
ponad niebios bramy
kicia się już wije
no i co tu mamy

miłość orientalną
z powiewem tsunami
zgromadzenie walne
wraz z tuli panami

na ósmego marca
pieszczoty namiętne
pogoda jak w garncu
a samczyk pamięta

Czytany: 38 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: