marcowa ruja


powiedzcie mi ludzie czego te kobitki
stale są w rozjazdach i ciągle ganiają
czyżby to gorączka paliła im łydki
bo chłopy domowe nic z tego nie mają

dzień niewiast za pasem moja luba donno
tulipany kręgiem zdobią już chodniki
ja po sklepach biegam stale nieprzytomny
a ty skarbie słodki wciąż tylko umykasz

już się nawet Skype żałośnie rozchlipał
bo mi znikasz stale tak jak w rui kotka
wolałbym do czorta złapać wietrzną grypę
łamie mnie żal w kościach i miewam ciągotki

lecz jak złapać powiedz powiew wichru nagły
wsadzić do kieszeni w woreczku foliowym
tutaj wyobraźnia z pewnością nie zgadnie
gdzie tak nosi kotkę w ten dzionek marcowy

Czytany: 43 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: