Żegnaj Jacku
Łzy mi cisną się do oczu
Rozpacz głucha ściska duszę.
Przecież długo Cię nie znałam
A tak prędko żegnać muszę.

Zaufaniem zaszczyciłeś,
O swoim życiu mówiłeś,
Swe udręki powierzałeś,
Radościami się dzieliłeś.

Chociaż trudne miałeś życie
Innym pocieszenie dałeś
Na ratunek pośpieszyłeś
A sam śmierci doczekałeś.

A było to tak niedawno
Napisałeś list szczęśliwy
Los do Ciebie się uśmiechnął...
Nie! Ten koszmar niemożliwy!!!

To nie może być prawdziwe,
Że zdarzył się wypadek ten!
Jutro na pewno się dowiem,
Że to tylko był zły sen...

Dziś niestety muszę mówić:
Żegnaj, drogi Przyjacielu.
Nigdy Ciebie nie zapomnę,
Takich jak Ty jest niewielu.

Czytany: 69 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ